<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Wzorem amerykańskich gangsterów">
<author_1="">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="8">
<date="1954-08-06">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Wiadomość o brutalnym naruszeniu praw bandery polskiej w porcie londyńskim, musi do głębi poruszyć każdego Polaka i każdego uczciwego człowieka. Amerykańscy gangsterzy usiłują nas coprawda przyzwyczaić do łamania przepisów prawa międzynarodowego jak również przyjętych w stosunkach międzynarodowych zwyczajów. Przypominamy chociażby sprawę „Batorego" w porcie nowojorskim, sprawę pirackich napadów na statki handlowe przez czangkaiszekowskie okręty pilotowane przez samoloty amerykańskie itd. Wypadki te wywoływały oburzenie światowej opinii publicznej, były powszechnie piętnowane również w Wielkiej Brytanii, która jako państwo tradycyjnie morskie występowała przeciwko gwałceniu swobody żeglugi morskiej. I oto władze brytyjskie dopuściły się niesłychanego wprost aktu brutalnego naruszenia praw polskiej bandery.
Nota polska, skierowana do ambasady brytyjskiej w Warszawie, zawiera szczegółowy opis wydarzeń, jakie miały miejsce w porcie londyńskim i na terytorialnych wodach brytyjskich w dniach od 28 lipca do 1 sierpnia rb. O cóż w istocie chodziło?
Oto wydalony z Polskiej Marynarki Handlowej i poszukiwany przez władze polskie za pospolite przestępstwa Antoni Klimowicz, karany również dwukrotnie za przemyt przez władze Brytyjskie, usiłował zbiec z Polski. W tym celu ukrył się między towarami na statku polskim „Jarosław Dąbrowski", odbywającym rejs do Londynu. Znaleziony podczas rozładowywania towarów ze statku, został ujęty. Na tym, wydawałoby się, zakończyć się powinien ten akt sprawy, która następnie miałaby swój epilog przed sądem polskim.
Sprawa przybrała jednak inny obrót. Bo oto władze brytyjskie zainscenizowały aferę wedle najlepszych gangsterskich wzorów amerykańskich.
Co godzinę niemal zmieniały się decyzje. To wladze brytyjskie zakazały Klimowiczowi zejścia na ląd. domagając się równocześnie od kapitana statku polskiego wywiezienia przestępcy z portu londyńskiego. To żądały od kapitana wydania Klimowicza, oskarżając go — wedle relacji prasy brytyjskiej — o kradzież 10 funtów i 13 szylingów. To domagały się wysadzenia przestępcy na ląd celem udzielenia mu azylu. To znów żądały dostarczenia go w określonym terminie sądowi
angielskiemu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>